poniedziałek, 8 lipca 2013

Dasz radę

Dziś wszystko może wydawać się tobie
bardzo trudne, zwłaszcza jeśli najbliżsi
nie dają ci wsparcia podczas ciąży.
Może masz dodatkowe komplikacje sytuacji
życiowej.
Chcę dodać ci otuchy, zwłaszcza, że spotkałam
nieco pozytywnych ciągów dalszych sytuacji,
które wydawały się bez wyjścia.
Z racji dyskrecji nie wyjawiam szczegółów,
ale pewne rzeczy mogę zasygnalizować.

Wspomnę ci o sympatycznej mamie, która ma wspaniałe dziecko,
kochające ją i zdolne, które poczęło się w wyniku
gwałtu. Po kilkunastu latach udanego macierzyństwa
poważna trauma, jakim był gwałt, przestała jej jakiś czas temu
doskwierać, wyciszyła się...

O dwu sytuacjach, gdy matki nie zdobyły się na wychowanie
dzieci, których ojcowie byli ciemnoskórymi.
Na szczęście zamiast aborcji maluchom pozwolono urodzić się
i zostały zaadoptowane przez tę samą wspaniałą, dobrze sytuowaną
polską rodzinę, która miała już własne dziecko.

Wiem też, jak serdeczną opieką otaczają rodzice dzieci
z poważnymi wadami rozwojowymi.
To samo robią też siostry zakonne,
Benedyktynki - Samarytanki od Krzyża Św., których powołaniem
jest m.in. opieka nad głęboko upośledzonymi dziećmi

I nie mam wątpliwości, że wszystko to jest lepsze niż unicestwienie
Maluszka, w łonie matki.

Piszę na wyrost, nie gniewaj się, jeśli tobie te przykłady nie są
potrzebne. Kto wie, może taka wiedza pomoże ci kiedyś podać
rękę i dodać otuchy zapłakanej kobiecie...

Agnieszka

PS. Czasem zdarza się, że matka podejmuje bolesną decyzję
o przekazaniu ocalonego przed aborcją dziecka
 do adopcji, przez pozostawienie  go anonimowo w tzw. oknie życia.
Więcej o tym można przeczytać na stronie:
http://www.caritas.pl/caritas-w-diecezjach/4-oknazycia
Mapka z miastami, w których są tzw. okna życia, ze strony:http://www.caritas.pl/caritas-w-diecezjach/4-oknazycia

2 komentarze:

  1. Wydaje mi się że, dla każdej kobiety oczekującej dziecka niechcianego i nieakceptowanego przez otoczenie największym dramatem jest świadomość odrzucenia. Uniemożliwia ona nie tylko właściwe odczuwanie radości i szczęścia ale przede wszystkim powoduje poczucie bezsilności i bezkarności otoczenia wobec przemocy jaka jej dotyka.A sztuką jest tak naprawdę pokazać takiej kobiecie że zawsze jest wybór i że niejednokrotnie niezwykle trudny jest po prostu konieczny. Kibicuję Agnieszko całym sercem i myślę że niezwykle ważne będą na Twoim blogu właśnie informacje gdzie można uzyskać profesjonalną pomoc w każdym możliwym zakresie stojąc przed dylematem trudnego macierzyństwa lub będąc zmuszanym do aborcji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewelino, dziękuję za odzew. Mam nadzieję, że już pewne wskazówki zamieściłam.
    W miarę możności będę uzupełniać. Zapraszam do współpracy. Wspólnymi siłami
    więcej uda się wyszperać informacji dla takich nękanych matek.
    Liczę też, że ten trudniejszy wymiar początków macierzyństwa nie będzie jedynym, który tu poruszymy.
    Bycie mamą ma oprócz tego wiele innych aspektów.
    Pozdrawiam!
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń